WYWOŁYWANIE AWARYJNE

Może się zdarzyć, że koreks zostanie uszkodzony (już po rozpoczęciu pracy) lub zajdą inne okoliczności wyjątkowe. Trudno sobie wyobrazić, by amator w takim przypadku zrezygnował z ratowania błony i wyrzucił ją do kosza ze śmieciami. Oto przepis na wywołanie, które nazwaliśmy awaryjnym dla filmu czarno-białego. Błona o szerokości 6 cm wykazuje prawie zawsze tendencję do samoczynnego zwijania się, zwłaszcza gdy jest jeszcze niewywołana. Po od- klejeniu błony od papierowej taśmy ochronnej, chwyta się ją w jednym końcu trzema palcami prawej dłoni tak, by kciuk lekko naciskał środkową część powierzchni (utworzy się z błony coś w rodzaju rynienki). Dwa palce drugiej dłoni tworzą zanurzoną w misce z wywoływaczem oś, dookoła której nawijać się będzie błonę, kierowaną dłonią prawą, wznoszącą się w górę i opadającą ku misce z wywoływaczem. Można przy tej czynności zaświecić specjalne światło ciemnozielone i to z odległości około 1,5 m, co jednak niewiele pomoże przy pracy. Ponieważ obie dłonie są zajęte, a wszystko odbywa się w ciemnościach, czas wywołania musi być podawany przez kogoś z zewnątrz ciemni. W podobny sposób przeprowadza się utrwalenie błony. Błonę małoobrazkową wywołuje się (tylko wyjątkowo, w razie awarii!) w misce 13><18 cm, przewijając taśmę raz w jedną raz w drugą stronę na samoczynnie tworzące się zwoje. Podobnie się ją utrwala. Wszystko jest bardzo ryzykowne. Najbardziej niebezpieczne są dotknięcia palcami mokrej emulsji. Po zakończeniu pracy należy dłonie umyć ciepłą wodą i mydłem.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!