Trzeba umieć to grać

Do zdjęć wykorzystano skład w jakimś prywatnym domu w Monachium. Rezultatem była półgodzinna farsa z makabrycznymi pomysłami – „na wskroś amoralna groteska, spokrewniona ze slapstickową komedią i wczesnymi francuskimi groteskami”. „Surrealistyczny komizm prezentowali aktorzy z pełną zapału przesadą” – stwierdza Gersch. A Brecht odnotowuje: „Jutro film będzie gotowy, a my weźmiemy kąpiel”. I ta kąpiel na kilka lat oczyszcza pisarza z filhnowych zainteresowań. Skandale i dyskusje wywołują jego sztuki „W gąszczu miast” i „Baal”; dzięki nim młody Brecht zyskuje coraz większy rozgłos. Dziś badacze jego twórczości odwołują się chętnie do nie zrealizowanych scenariuszy, stanowią one bowiem dogodny punkt wyjścia do dyskusji nad ideowym sensem
niemieckiego, ekspresjonizmu filmowego początku lat dwudziestych. Twierdzą, że Brecht zwracając się ku takim „trywialnym gatunkom”, jak kryminał i farsa, był w gruncie rzeczy bliższy życia niż ekspresjoniści, którzy – poczynając od Gabinetu doktora Caligari — transponowali wszelką realną rzeczywistość w wymiar metafizyki.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!