Operowanie światłem reflektorów prowadzi do najrozmaitszych wyników

Niekiedy są niezastąpionym źródłem oświetlenia, spełnią o wiele lepiej zadanie, aniżeli flesz, ba! będą sprawniejsze od światła słonecznego. Ich światło daje się regulować zarówno co do kierunku jak i nasilenia. Nieruchomy model może, np. być oświetlony ruchomym reflektorem, co przynosi zupełnie niespodziewane efekty. Przydatnym uzupełnieniem zestawu reflektorów jest rozjaśniacz, zwany przez filmowców blendą. Jest to niewielka płaszczyzna ekran (dla potrzeb amatora ca 1 m2 papieru, plastyku etc.) w kolorze białym, napięty na sztywną ramę. Używa się go dla rozjaśnienia ciemnych, nie oświetlonych reflektorem partii fotografowanego przedmiotu. Rolę rozjaśniacza spełnić może zastępczo gazeta lub inna jasna płaszczyzna tak ustawiona, by odbijała w odpowiednim kierunku część padających z reflektora promieni. Operowanie reflektorami zmusza do przygotowania odpowiedniego tła. W warunkach domowych tłem może być jednolicie jasna ściana pokoju, z której zdjęto wiszące na niej obrazki. Przy fotografowaniu niewielkich przedmiotów, tłem może być arkusz kartonu. Na poważne trudności natrafi fotoamator pragnący w warunkach domowych portretować całe postacie, potrzebna tu będzie przestrzeń i stosunkowo duże tło. Często przydatne będzie tło sporządzone z dużego arkusza kalki technicznej. Można je zwijać na drążek, wieszać w tym czy innym zakątku mieszkania. Tego rodzaju tło może być podświetlane reflektorem z jednej lub drugiej strony. Można je wykorzystać dla pewnych dodatkowych efektów, jak projekcja przezroczy lub szczególny układ błysków świateł czy cieni.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!