GOGOL I KARUZELA „FORMALIZMU”

Wiemy, że najbardziej kwestionowane kiedyś osiągni cia reżysera łączą się z działalnością słynnej grupy FE& (Fabryka Ekscentrycznego Aktora) w latach dwudzu stych. Kozincew stał na jej czele wraz z Leonidem Trai bergiem, z którym tworzyli nierozłączny team reżyserski c do roku 1945. Pamiętamy, że młodych nowatorów, szei mierzy ekscentryzmu szargających świętości i „elektryfi kujących Gogola” – długi czas odsądzano od czci i wia ry, piętnowano jako formalistów i dekadentów. Obiek tem ataków była zwłaszcza śmiała adaptacja filmowe Gogolowskiego Szynela (1926), a proces rehabilitaej tego filmu, szczególnie powolny, trwał niemal po ostatnie lata.
Jeszcze w roku 1956 w akademickich „Oczerkach isto- rii sowietskogo kino” mogliśmy znaleźć utrzymane w surowym tonie stwierdzenie, że „…główny błąd filmu polegał na tym, iż twórczość Gogola została potraktowana zgodnie z poglądami formalnej szkoły literaturoznawstwa, upatrującej w pisarzu nie wielkiego rosyjskiego realistę, ale epigona niemieckiego romantyzmu, spadkobiercę Hoffmanna. Cała olbrzymia realistyczna treść, cały głęboki sens powieści został wykastrowany w filmie (…) Wszystkie realne związki, realne stosunki między ludźmi zostały do cna zburzone”.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!