Fotograf w ostatniej chwili zdecydował o zmianie czasu

Przesuwa odpowiedni wskaźnik o jedną wartość w lewo, czym zmniejsza czas dwukrotnie. Jednocześnie przesuwa nastawienie przysłony o jedną wartość w lewo, czym zwiększa dwukrotnie otwór. Będą więc identyczne warunki naświetlenia jak w przypadku pierwszym, tj. przy 1/60 s i otworze 8. Fotograf może zastosować każdą z ośmiu podanych w tabelce kombinacji, przy czym zawsze naświetli prawidłowo. Może on zawsze, bez dodatkowych obliczeń, ustalony czas naświetlania dwukrotnie czy wielokrotnie przedłużyć, przy równoczesnym odpowiednim zmniejszeniu średnicy otworu przysłony, co nie zmieni prawidłowości naświetlenia. Może on nawet nie odczytywać wartości widocznych na skalach! Wystarczy operowanie przesuwaniem wskaźników. Jeśli o jeden punkt w czasach otwarcia migawki, to i o jeden punkt w odpowiednim kierunku w przysłonie. Jeśli o dwa punkty w szeregu czasów naświetlania, to i o dwa punkty skali przysłon. I tak dalej. Która z możliwości regulacyjnych jest ważniejsza, czas otwarcia migawki czy przysłona? Której przyznać pierwszeństwo? Oto kilka przykładów: Jeżeli fotografowi zależy na dużym obszarze (głębi) ostrości, ustawi przede wszystkim wskaźnik małego otworu przysłony i do niego dostosuje odpowiedni czas naświetlania. Jeśli przeciwnie uzna za korzystniejszą małą głębię ostrości, przesunie wskaźnik przysłony na wartości największego otworu, stosując bardzo krótkie naświetlenie. Jeśli fotografuje zawody sportowe i pragnie uzyskać zdjęcie nieporuszone, będzie zmuszony zastosować bardzo krótki czas naświetlania w tym przypadku dostosuje do czasu odpowiedni otwór przysłony. I tym podobnie.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!