Film amatorski jest w Polsce popularny

Ma wielu zwolenników a także niejednego świetnego realizatora. Istnieją kluby filmowców-amatorów, zrzeszone w ogólnokrajowej federacji. Ogłaszane są konkursy i pokazy filmów. Także i te argumenty przemawiają za tym, że polskiemu filmowi amatorskiemu przez długi jeszcze okres czasu nie grozi zguba ze strony domowego wideo. Filmowiec-amator przeważnie zaczyna od fotografii. Można być pewnym, że trudno zostać filmowcem, nie znając podstaw fotografii. Takie zagadnienia, jak ostrość, odległość, właściwe naświetlanie, posługiwanie się światłomierzem, sprawy źródeł oświetlenia, są w fotografii i filmie podobne, a często identyczne. Gdyby fotografia i film amatorski miały się czegokolwiek obawiać, to nie rozpowszechnienia się „domowego Wideo” lecz tego, co od pewnego czasu nazywa się obrazowaniem. Jest to tworzenie obrazów różnymi sposobami nie-fotograficznymi. Należą tu: autoradiografia, obrazowanie termiczne, zapis holograficzny, interferometria, światło lasera, itp.*). Technikami tymi zajmują się specjaliści naukowcy. Kiedy w ten nowy, tajemniczy świat wkroczą amatorzy, trudno przewidzieć. Będzie to zapewne wiek XXI. Na razie autor zaprasza do przeczytania niniejszej skromnej książki. Warto zacząć od zawartych w niej tych prawd, w które jeszcze wierzymy. Być może dopomogą one do tego, by kiedyś dobrnąć do domowego wideo, do obrazowania i do tego wreszcie, by wszystko razem wykonywał już nie homo sapiens, lecz jakiś potworny super-komputer przyszłości.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!