DO TRZECH RAZY SZTUKA

Nim jeszcze Bracia Karamazow z Anną Sten pojawili się na ekranach Europy, Sam Goldwyn planował adaptację tej powieści w Hollywood. Gdy usłyszał o filmie Ocepa, kazał go sobie wyświetlić. Film niezbyt mu się spodobał, ale oczarowała go Anna Sten. Puścił w ruch swoich „łowców talentów” i po kilku miesiącach miał już z rosyjską aktorką kontrakt. Przez dłuższy czas nie wiadomo było, co robić z nowym nabytkiem. Piękna Anna brała gorliwie lekcje angielskiego i pozowała fotografom. Gdy mijał już prawie rok bezczynności i aktorka zaczynała być bliska rozstroju nerwowego, Goldwyn wreszcie podjął decyzję: zawojuje świat przy pomocy Anny Sten wcielonej w Nanę Zoli. Historia klasycznej kurtyzany wydawała mu się dostatecznie pikantna i atrakcyjna, by zwabić szeroką publiczność, a jednocześnie uzyskać prestiżowe uznanie, toteż zdecydował się na mocne uderzenie. Nie szczędził pieniędzy na obsadę (Lionel Atwill, Philips Holmes, Mae Clarke, Reginald Owen i in.), dekoracje, kostiumy, a zwłanie całość jest po hollywoodzki! przeestetyzowana, wygładzona, uszminkowana. Anna Sten demonstruje rosyj- skość jak z oleodruku, niezależnie od tego, czy jej Ka- tiusza doi krowy, biega po sadzie, zaplata warkocze, kładzie się spać czy przechodzi poniewierkę w więzieniu i idzie na Sybir. Fredric March był do przyjęcia jako Niechludow.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!