Czworokąt miłosny

Typowym przykładem jest pod tym względem pamiętna scena z filmu Pocałunek (1929) reż. Jacąuesa Feydera. Melodramat, oparty na komplikacjach, które wynikły z „czworokąta miłosnego”, doprowadziły do zabójstwa męża bohaterki (oczywiście – podstarzałego) i sprawy sądowej – intrygująco rozgrywał moment owego fatalnego, tytułowego pocałunku. Bohaterka, mężatka, obdarzała nim swego młodziutkiego wielbiciela (Lew Ayres) podczas nieoczekiwanej, nocnej wizyty. Pełna wyrozumiałości, nie chcąc urazić sztubacko w niej zakochanego młodzieńca, stara się być tolerancyjna wobec natręta i ukazuje całą gamę uczuć, jakie tylko kobieta może wyrazić wobec mężczyzny. Jej reakcje cechuje na przemian zaintrygowanie, rozbawienie, namiętność, czułość, macierzyńskość, uległość, stanowczość itd. — aktorka mieni się różnorodnością psychologicznych odruchów, które niemożliwe były do przewidzenia w scenariuszu, a w jej grze nacechowane są niezwykłą szczerością przeżycia. Tak wieloznacznie, jak ona, interpretować swe role potrafiły chyba tylko – z aktorek jej pokolenia — Elisabeth Bergner i Louise Rainer.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!