CHEMIKALIA

Autor jest zdania, że w pewnych okolicznościach można sobie pozwolić na wydanie drukiem samouczka dla fotoamatorów, bez konieczności przepisywania z innych podręczników tasiemcowych recept na kąpiele fotograficzne. Producenci chemikaliów idą coraz bardziej na rękę niecierpliwym amatorom, dostarczając na rynek płyny stężone, które wystarczy odpowiednio rozcieńczyć wodą, by otrzymać gotowy do użytku produkt. Trzeba przyznać, że niektóre wywoływacze są istotnie znakomite; rzadko im dorównują płyny, żmudnie przez fotografa przygotowywane według skomplikowanych recept (notabene nieczęsto trafiają się w handlu wszystkie potrzebne odczynniki i chemikalia!) Nie podważamy zaufania Czytelnika do pięknej dziedziny wiedzy jaką jest chemia. Na wyższym poziomie pracy, w ciemni, fotoamator z całą pewnością zgłębi jej tajniki. Być może sam będzie autorem nowych rozwiązań. Jednakże na początek należy kierować się zasadą następującą: im mniej chemikaliów, tym lepiej. Dla fotografii czarno-białej na razie wystarczyć powinny następujące płyny dostarczane na ogół w proszku do rozpuszczania. wywoływacz do negatywów, wywoływacz do papierów, utrwalacz ten sam do błon i papierów, osłabiacz Farmera.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!