Błędy popełniane podczas wywoływania

Niemal wszystkie ze znanych autorowi podręczniki fotografii zamieszczają sążniste rozdziały na temat błędów popełnianych podczas wywoływania. Podawane są przykłady wszelkich niedoświetleń, prześwietleń, wyniki zbyt krótkiego czy zbyt długiego wywoływania. Ileż możliwości! Na przykład: film zbyt krótko naświetlony, ale dobrze wywołany, albo: dobrze naświetlony lecz źle wywołany i tak dalej i tak dalej. W pewnej książce opisano aż 190 różnych błędów, które amator mógłby w swej ciemni popełnić, ba! wydano specjalny podręcznik o błędach. Autor niniejszej książki jest przeciwny takiemu stawianiu sprawy. Twierdzi, że staranny amator będzie miał zawsze prawidłowe negatywy jeżeli: Przed wykonaniem zdjęcia odczyta na tarczy światłomierza właściwe wartości naświetlania i zastosuje się do nich. Zachowa przewidziane przepisami rygory wywoływania. Oczywiście, na początku mogą się zdarzyć wyjątkowe potknięcia, które
jednak potwierdzą powyższą, wielokrotnie przez autora sprawdzoną regułę. Sprawa co jest oczywiste nie dotyczy zamierzonych przez fotografa odejść od normalności lub przeprowadzanych eksperymentów. Na tym szczeblu pracy fotoamator będzie miał do dyspozycji dziesiątki jeśli nie setki rozmaitych rozwiązań, chemicznych i mechanicznych, opisywanych w podręcznikach specjalistycznych lub opracowywanych przez siebie samego.

Cześć, mam na imię Magdalena i jestem absolwentem pewnej uczelni wyższej. Od wielu lat głównym tematem moich zainteresowań jest kultura i sztuka, czym też chciałabym się tu z wami podzielić!